1# – Nie branie na poważnie problemó dzieci
Na ogół my, dorośli, mamy tendencję do uważania własnych problemów za ważniejsze od problemów naszych dzieci, ponieważ wydają się one powierzchowne i przyziemne w stosunku do zmartwień i komplikacji dorosłego życia. Nie przywiązywanie wagi do problemów naszych dzieci lub nie dzielenie z nimi emocji związanych z tak prostymi rzeczami jak obiad czy potańcówka na koniec roku oddala nas od nich.
2# – Nie wspieranie naszych dzieci, gdy mają problem z inną osobą
Nastolatkowie kłócą się między sobą, z rodzeństwem, z nauczycielami, z innymi członkami rodziny… Wydaje się, że są źli na świat. I w wielu przypadkach nie mają racji, a dla dorosłych jest to bardzo wyraźne. Ale rozwiązaniem nie jest usprawiedliwianie „tej drugiej osoby”, tej z którą nastolatek ma problem. To tylko pogłębia poczucie „świat jest przeciwko mnie” u młodych ludzi i ich frustrację. Więc co robić? Nic, tylko aktywnie słuchać, okazać zainteresowanie i obiecać, że pomożemi im znaleźć rozwiązanie.
3# – Odpowiadanie sarkazmem
Humor i delikatne przekomarzanie się są korzystne dla zdrowych relacji, ale sarkazm jest raniący. Jeśli relacje między rodzicami a nastolatkami są już napięte, używanie sarkazmu tylko jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Należy więc bezwzględnie unikać sarkastycznych odpowiedzi. Sarkazm jest brakiem szacunku i oznaką dominacji i pogardy dla drugiego człowieka.
4# – Poczuj się w skórze dziecka
Nastolatki są zwykle bardzo dramatyczni i często ich reakcje emocjonalne nie mają sensu dla dorosłych. Komentarze typu „nie powinieneś się tak denerwować”, czy „nie ma sensu, żebyś się denerwował przez te bzdury” sprawiają tylko, że dzieci unikają dzielenia się swoimi uczuciami z rodzicami. Istotne jest, aby poczuć się w ich skórze i potwierdzić ich uczucia, wysłuchać ich i wczuć się w nie, aby pomóc im przezwyciężyć to, co się z nimi dzieje.
W dyskusji czy rozmowie z dzieckiem skupianie dyskusji na nas samych jako rodzicach jest mało pomocne i przynosi efekt przeciwny do zamierzonego. Dawanie rad na podstawie własnych doświadczeń życiowych czy porównywanie tego, co my dorośli przeżyliśmy jako nastolatkowie, nie ma znaczenia dla naszych dzieci, przynajmniej nie w momencie smutku czy wzruszenia. Po raz kolejny konieczna jest empatia i postawienie się w sytuacji nastolatka. Tutaj dowiesz się więcej o rozmowie i tłumaczeniu ważnych tematów dziecku.